poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Talisman #5

Po raz kolejny - Talisman. Tym razem krasnolud i troll. Chociaż ten krasnolud to jakiś przerośnięty jest. Krasnolud gigant?



niedziela, 8 kwietnia 2018

Talisman #4

I kolejna porcja do Talismana. Mnich to chyba najładniejsza rzeźba w tej grze planszowej. A pani Wróżka chyba się obraziła, bo coś bokiem stoi.


piątek, 16 marca 2018

Talisman - bohaterowie #1

Pierwsi bohaterowie z Talismana. I w najbliższym czasie będzie atak Talismana. Kilka postów jeszcze z tymi modelami się pojawi. A co do modeli - rzeźba od fatalnej do niezłej. Ale w sumie poniższa trójka nie wygląda jeszcze źle. Da się to przeżyć. Materiał też nie jest najgorszy, co prawda to nie GW ale daje rade (jak na planszówkę).


wtorek, 6 marca 2018

Talisman - ropuchy

Pora na zmianę klimatu. Chociaż w sumie nie aż tak bardzo. W dalszym ciągu fantasy. I w dalszym ciągu produkt związany z GW. Tym razem ulubione figurki z gry znanej u nas jako Magia i Miecz. Sam miałem wersję jeszcze z tekturowymi pionkami. Sprzedałem ją na Allegro jakiś czas temu. I ostatnio kupiłem nową edycję. Razem z figurkami:). Same modele nie wyglądają źle, ale nie jest to poziom GW. Tworzywo jest bardziej miękkie. Nie trzyma tak samo detali jak ostatnie produkty firmy z Nottingham, ale tragedii nie ma. W następnych wpisach kolejne modele do tej gry.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

sobota, 24 lutego 2018

Karl Franz on Deathclaw

No i ostatni (na razie) model do AoS. Sam Imperator się stawił, żeby poprowadzić oddziały do walki. Model duży. Nawet bardzo, bo nie mieścił mi się w moim profesjonalnym tekturowym namiocie bezcieniowym. No i przez to zdjęcia wyszły trochę ciemniejsze. Sam model przyjemny do malowania. I łatwy. Nie ma miejsc, gdzie nie można sięgnąć pędzlem. Ciało gryfa można było próbować pomalować ładniej (rozjaśnić od dołu, dać jakieś paski jak to zrobili w GW), ale prawdę mówiąc jak nałożyłem sam podstawowy kolor, to mi się podobało. A że lepsze jest wrogiem dobrego, to nic nie zmieniałem. Przy składaniu też nie było żadnych problemów. Wszystko do siebie bardzo ładnie pasuje. Trzeba tylko pamiętać, żeby dokleić lejce. U mnie model spędził na warsztacie łącznie kilka miesięcy. I prawdę mówiąc o nich zapomniałem. Ale na szczęście klej Micro Kristal Klear dał radę. W miarę szybko zaczyna wiązać (nie tak szybko jak cyjanoakryl, ale nie ma tragedii). Nie ma niebezpieczeństwa powstania oszronienia, co niestety superglue może spowodować. A ślady białych oparów na naszym niedawno pomalowanym modelu - sami wiecie. Bardzo fajny klej - można za jego pomocą robić też szyby i owiewki - przynajmniej tak się chwali producent. Ja jeszcze nie próbowałem. No ale starczy tekstu. Pora na obrazki.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.