Przez ponad miesiąc nie miałem pędzla w dłoni - jakoś mnie wena opuściła. Ale wczoraj się coś ruszyło. Ciekawe na jak długo i czy zdążę do końca roku z Age of Sigmar. A na razie zdjęcia Balewind Vortex. Widać, że jest to produkt Made in China. Plastik jest... inny. Wydaje się, że ma lżejszy ciężar właściwy. Ciężko to opisać ale po wzięciu do ręki modelu da się poczuć różnicę. Otrzymujemy produkt jest w woreczku strunowym a nie w wyprasce. I niestety w miejscach, gdzie były odcinane części z wypraski dostał mi się model z ubytkiem. Niezbyt dużym, ale widać, że w fabryce w Chinach nie przejmowali się tym za bardzo. Samo malowanie - takie samo jak na pudełku. Praktycznie same drybrushe + wash.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makiety. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 grudnia 2017
niedziela, 24 września 2017
W.I.P.
Żeby odpocząć na chwilę od Warhammera postanowiłem się pobawić w zardzewiały czołg. Dokładnie Tygrys Królewski w skali 1/72. Leżał sklejony na półce kilka lat, to trzeba było się za niego w końcu wziąć. Pierwsze moje podejście do tematu rdzy jak i pierwszy raz bawię się w odpryski farby. Całość skopiowana z bloga Massive voodoo - chcę żeby tak mniej więcej na koniec wyglądał. Jeszcze nie jest cały gotowy, zdjęcia robione na szybko - tak, aby pokazać, że blog jeszcze żyje :) Zostało kilka elementów do pomalowania i położenie na nim trochę śniegu. No i trzeba jakąś podstawkę do niego zrobić.
więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
sobota, 3 października 2015
Ruiny
Miał być wpis pod koniec tygodnia. I jest. Miały być HexWraithy. I ich nie ma - wszystko więc zgodnie z normą. Ale są za to ruiny. A właściwie ruinki. Były dołączone kiedyś do Gazetek DeAgostini z Władcą Pierścieni. Wyglądają całkiem ładnie - więc jak ktoś ma okazje nabyć je za rozsądną cenę to polecam. Będą na pewno dobrym ozdobnikiem naszego pola bitwy. Ruinki mają już ładnych kilka lat. Po co więc je pokazywać? No bo zrobiłem im facelifting. Same posągi/kolumna zostały bez zmian (tzn kilka drybrushy od ciemnego szarego do białego). Zmieniłem za to ziemię. Nałożyłem Vallejo Fine White Pumice (jestem wielki fanem tego wynalazku - polecam). Na to mocny drybrush kolorem przypominającym Screaming skull z palety GW. Używałem farby firmy Renesans - chyba biel antyczna, ale głowy nie dam bo naklejka z nazwą farby zaginęła. I na to tusz sepia. Też firmy Renesans. Koszt to całe 5zł za słoiczek 20ml. No i jeszcze lakier matowy. I tyle. Efekt mi się bardzo podoba. Wykończenie to trawka statyczna, kwiatuszki od MiniNatur i muchomorki mojej roboty, które to mi się bardzo podobają. Grzybki to z resztą główny powód dlaczego wrzuciłem to na bloga. Grzybki zrobione według przepisu ze strony http://fantasygames.com.pl/blog/miniature-mushrooms-tutorial/ - trochę go jednak przerobiłem na własne potrzeby. Może kiedyś zamieszczę mój sposób robienia grzybków. Albo i nie:)
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
niedziela, 30 sierpnia 2015
Jaja
Takie oto jajka wykonałem ostatnio. Jako, że będę niedługo (no, za jakiś rok) malował tyranidów, to naszła mnie ochota na zrobienie czegoś takiego. Pewnie może być wykorzystane w fantasy jako jaja pająków albo jakichś innych stworów. Lub Alienów. A jak wiadomo niedawno wyszła gra Alien vs Predator :) Poniżej zdjęcia przepis jak samemu przygotować sobie takie jaja.
sobota, 18 kwietnia 2015
Wieża - FoW
Dawno nie było wpisu. Pewnie spowodowane to jest tym, że nie ma skończonych nowych figurek. Jakoś tak po świętach nie chciało mi się nic robić. Jedyne co udało się stworzyć to ten mały projekt do Flamesa. Wieża jest modułowa, to znaczy ze każde piętro jest rozkładane, dzięki czemu można postawić drużynę na każdym piętrze.Na zdjęciach zresztą wszystko widać. W przyszłości mam zamiar dorobić do wieży kościół.
Zrobiłem też kilka zdjęć podczas robienia wieży, więc jak mi się uda zmobilizować to wrzucę raport z budowy "krok po kroku"
Więcej zdjęć w rozwinięciu.
Zrobiłem też kilka zdjęć podczas robienia wieży, więc jak mi się uda zmobilizować to wrzucę raport z budowy "krok po kroku"
Więcej zdjęć w rozwinięciu.
wtorek, 24 lutego 2015
Drzewka
Drzewka. Sztuk 3. Do Warhammera. Zrobione już jakiś czas temu, kurzyły się na półce i czekały na roboty wykończeniowe. W końcu zasadziłem trawkę, grzyby, kwiaty i porosty. Znaczy gotowe do pokazania się światu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu.
Miłego paczenia.
Więcej zdjęć w rozwinięciu.
Miłego paczenia.
czwartek, 2 października 2014
Znaczniki zniszczonych pojazdów - tutorial
Pora na tutorial dotyczący znaczników zniszczonych pojazdów. Wzorowałem się na kilku filmikach z ju tjuba, ale nie pamiętam już jakich. Naoglądałem się ich kilka i tak oto powstał mój własny sposób. Czy jest najlepszy? Pewnie nie, ale jest mój :) Przechodzimy więc do sedna
1. Zaczynamy od szkieletów. Ja robię je z drutu z popsutego transformatorka, którego znalazłem w piwnicy. Wielkość oczywiście zależy od tego, do jakiej skali będzie nam potrzebny. Najlepiej przyłożyć do modelu i zobaczyć czy będzie nam pasował. Gotowy znacznik jest troszkę wyższy od samego szkieletu
1. Zaczynamy od szkieletów. Ja robię je z drutu z popsutego transformatorka, którego znalazłem w piwnicy. Wielkość oczywiście zależy od tego, do jakiej skali będzie nam potrzebny. Najlepiej przyłożyć do modelu i zobaczyć czy będzie nam pasował. Gotowy znacznik jest troszkę wyższy od samego szkieletu
czwartek, 11 września 2014
Znaczniki zniszczonych pojazdów - FoW
Długo nie było wpisów. Nie znaczy to, że się nic nie działo:) Więc poniżej kilka ogłoszeń parafialnych:
1. Przede wszystkim rozegraliśmy z bratem dwie bitwy w FoWa. W pierwszym starciu grając Niemcami (tak, z uporem maniaka to będą Niemcy, a nie naziści czy inni faszyści) - doznałem sromotnej porażki. Zawiniły zarówno moje złe rozstawienie wojaków (posłanie dział ppanc na piechotę zamiast na czołgi to głupi pomysł;) przez co moje 3 Stugi zostały w końcu zniszczone przez Shermany, a działa dostały od piechoty) i kości. Nie pamiętam ile razy nie wszedł mi test firepower na Shermany, ale było tego naprawdę sporo. Druga bitwa była zdecydowanie bardziej wyrównana, ale o niej następnym razem w oddzielnym wpisie bo tym razem pomyślałem, żeby użyć aparatu i zrobić dokumentację zdjęciową :)
2. Chabety/wierzchowce/konie/muły - malują się. Pozostała 7 już jest gotowa w jakichś 85% procentach. Mam nadzieję że jutro je skończę i wrzucę zdjęcia. No i trzeba im nadać imiona, ale już mam kilka pomysłów. I w ten sposób najmniej lubiane modele się skończą. Nadejdzie czas na jeźdźców.
A teraz główny tema wpisu, czyli znaczniki zniszczonych pojazdów. Na razie tylko 3 (czyli tyle, ile mam Stugów - liczba ta nie jest przypadkowa). Podczas bitwy trzeba było jakoś oznaczyć zniszczone modele czołgów. Jeśli w przypadku Shermanów nie jest to problem - wystarczy zdjąć wieżę (mam ją na magnesach), to dla Niemców był problem. Kładliśmy je na boku, ale wyglądały jakoś tak... dziwnie. Jakby nie wyrobił się na zakręcie i dachował. Obrażało to moje poczucie estetyki, a że nie lubię być obrażany, to się wziąłem i zrobiłem coś takiego na próbę. Jestem zadowolony z wyniku więc za jakiś czas (może w przyszłym tygodniu) zrobię tutorial, jak coś takiego powstało.
Czas na zdjęcia. Najpierw zdjęcie rozdzinne, pózniej każdy oddzielnie a na końcu dwaj szczęściarze na Shermanie Firefly i Stugu. Tak czołgi, jeszcze ni pomalowane. Będą takie do czasu zakupu aerografu. Już miałem wybrany model kompresora i aerograf, ale niestety priorytety się zmieniły. Ale na co pójdą pieniądze ze świnki-skarbonki - o tym też później.
Miłego paczenia.
1. Przede wszystkim rozegraliśmy z bratem dwie bitwy w FoWa. W pierwszym starciu grając Niemcami (tak, z uporem maniaka to będą Niemcy, a nie naziści czy inni faszyści) - doznałem sromotnej porażki. Zawiniły zarówno moje złe rozstawienie wojaków (posłanie dział ppanc na piechotę zamiast na czołgi to głupi pomysł;) przez co moje 3 Stugi zostały w końcu zniszczone przez Shermany, a działa dostały od piechoty) i kości. Nie pamiętam ile razy nie wszedł mi test firepower na Shermany, ale było tego naprawdę sporo. Druga bitwa była zdecydowanie bardziej wyrównana, ale o niej następnym razem w oddzielnym wpisie bo tym razem pomyślałem, żeby użyć aparatu i zrobić dokumentację zdjęciową :)
2. Chabety/wierzchowce/konie/muły - malują się. Pozostała 7 już jest gotowa w jakichś 85% procentach. Mam nadzieję że jutro je skończę i wrzucę zdjęcia. No i trzeba im nadać imiona, ale już mam kilka pomysłów. I w ten sposób najmniej lubiane modele się skończą. Nadejdzie czas na jeźdźców.
A teraz główny tema wpisu, czyli znaczniki zniszczonych pojazdów. Na razie tylko 3 (czyli tyle, ile mam Stugów - liczba ta nie jest przypadkowa). Podczas bitwy trzeba było jakoś oznaczyć zniszczone modele czołgów. Jeśli w przypadku Shermanów nie jest to problem - wystarczy zdjąć wieżę (mam ją na magnesach), to dla Niemców był problem. Kładliśmy je na boku, ale wyglądały jakoś tak... dziwnie. Jakby nie wyrobił się na zakręcie i dachował. Obrażało to moje poczucie estetyki, a że nie lubię być obrażany, to się wziąłem i zrobiłem coś takiego na próbę. Jestem zadowolony z wyniku więc za jakiś czas (może w przyszłym tygodniu) zrobię tutorial, jak coś takiego powstało.
Czas na zdjęcia. Najpierw zdjęcie rozdzinne, pózniej każdy oddzielnie a na końcu dwaj szczęściarze na Shermanie Firefly i Stugu. Tak czołgi, jeszcze ni pomalowane. Będą takie do czasu zakupu aerografu. Już miałem wybrany model kompresora i aerograf, ale niestety priorytety się zmieniły. Ale na co pójdą pieniądze ze świnki-skarbonki - o tym też później.
Miłego paczenia.
niedziela, 13 lipca 2014
Mini Natur tufts
Dzisiaj recenzja kilku zestawu tuftów firmy Mini Natur. Przeczytałem recenzję na stronie battlestudio.pl i postanowiłem skrobnąć coś od siebie. Tufty kupiłem kilka miesięcy temu w sklepie StrongHold Terrain. Zakupiłem 5 blisterków Grass Tuft Summer, Ivy summer, Flowers Orange, Flowers White i Blossom Tuft Springs. Łącznie jest tam do wyboru 10 różnych trawek, kwiatków itp. (większy wybór jest w PK-Pro, o czym na końcu wpisu) Pierwsze tego rodzaju tufty kupiłem produkcji ArmyPainter i z tą firma porównam te zakupione w Stronghold Terrain.
Tufty zapakowane są w blistry (razem z krótką instrukcją) bardzo podobne do tych w jakich dostajemy produkty AP. Jest jednak jedna różnica - są one prawie dwa razy większe od tych produkowanych przez Duńczyków z ArmyPainter. W przypadku trawek dostajemy około 200 kępek roślinności. AP daje około 100. Od MiniNatur dostajemy około 2 razy więcej! Co do jakości - poniżej na zdjęciach są obok siebie zdjęcia kwiatków Meadow Flowers od AP i Blossom tufts Spring od MN. Widać, że kwiatki od Army Paintera są bardziej "upakowane" , gdy na produkcjie MiniNatur kępki są bardziej oddalone od siebie. Kolejna różnica - tufty MN są na wstędze, podczas gdy duńskie są na pasku tworzywa. Na zdjęciach pokazałem produkt niemiecki przed rozcięciem i po rozcięciu arkusza, z leżącym obok produktem AP. Sama jakość wyrobu - jest dokładnie taka sama, skala trawek ta sama (może różnica dziesiątych części mm - nie mierzyłem aż tak dokładnie).
Tufty zapakowane są w blistry (razem z krótką instrukcją) bardzo podobne do tych w jakich dostajemy produkty AP. Jest jednak jedna różnica - są one prawie dwa razy większe od tych produkowanych przez Duńczyków z ArmyPainter. W przypadku trawek dostajemy około 200 kępek roślinności. AP daje około 100. Od MiniNatur dostajemy około 2 razy więcej! Co do jakości - poniżej na zdjęciach są obok siebie zdjęcia kwiatków Meadow Flowers od AP i Blossom tufts Spring od MN. Widać, że kwiatki od Army Paintera są bardziej "upakowane" , gdy na produkcjie MiniNatur kępki są bardziej oddalone od siebie. Kolejna różnica - tufty MN są na wstędze, podczas gdy duńskie są na pasku tworzywa. Na zdjęciach pokazałem produkt niemiecki przed rozcięciem i po rozcięciu arkusza, z leżącym obok produktem AP. Sama jakość wyrobu - jest dokładnie taka sama, skala trawek ta sama (może różnica dziesiątych części mm - nie mierzyłem aż tak dokładnie).
poniedziałek, 26 maja 2014
Górki
Dwie górki dla FoWa zrobione. Pierwsze zdjęcie pokazuje samą górkę, a następne z dwoma drużynami (Niemcy i Amerykanie), które spotkały się na pikniku zapoznawczym. Trawka 1,5mm - NOCH 08212, kwiatki od Army Painter - Meadow Flowers. Gips ze sklepu budowlanego. Piasek z piaskownicy. Miłego paczenia.
poniedziałek, 19 maja 2014
FoW - Niemcy i las
Poniżej pierwsza niemiecka drużyna piechoty do FoW. Jak to zauważył Gregor von Grunor, ten gościu co ma MG-42 koło ucha raczej nie będzie stroił fortepianów. Poniżej Niemców kilka zdjęć lasu. Tym razem drzewka na ruchomych podstawkach. Nie będzie już problemu z tym, że figurka ma za wysoką pikę/karabin/sztandar i zawadza o drzewko. Teraz drzewko można przesunąć. Jakie proste i genialne. Miłego paczenia
poniedziałek, 12 maja 2014
Domek - FoW
Pierwsza makieta do FoWa - domek. Jako że system jest już grywalny (pomimo tego, że 2/3 jednostek nie jest pomalowana), a brakuje makiet na stół - to jest teraz priorytet. Jeden domek już zrobiony (ze zdejmowanym dachem, żeby oddziały mogły wchodzić do środka), teraz robię las. Potrzeba jeszcze kilka domów, więcej lasu i wzgórz. A później drogi, bagna, murki itp itd. Roboty sporo. A czasu jak zawsze za mało. Poniżej zdjęcia.
sobota, 22 lutego 2014
Gryf i sneak peek
Gryf skończony w jakichś 95%. Została pelerynka (która właśnie schnie) i lejce (też zasychają) - będą gotowe do malowania na jutro rano. Więc jutro powinny być zdjęcia gotowego stwora. A teraz zdjęcia nowego projektu - tak mnie naszła chęć na zrobienie czegoś takiego. Niech przemówią obrazy:
sobota, 25 stycznia 2014
Raport z prac
Miał być wczoraj gryf malowany. Taaaaa. I jak zwykle z planów kiszka. Musiałem najpierw zrobić podstawkę do gryfa - na moim prowizorycznym "trzymaku" do malowania niestety nie był stabilny i nie dało rady go malować. Przy okazji zrobiłem część ogrodzenia - znaczy kamienne "slupy" pomiędzy którymi mam zamiar wstawić pręty.
A poniżej zdjęcie (warsztat podczas pracy ;)), na którym widać części ogrodzenia do cmentarza i pomalowaną podstawkę do gryfa (jeszcze bez roślinek)
A poniżej zdjęcie (warsztat podczas pracy ;)), na którym widać części ogrodzenia do cmentarza i pomalowaną podstawkę do gryfa (jeszcze bez roślinek)
środa, 8 stycznia 2014
Co teraz tforzem
Poniżej zdjęcia projekcików, którym obecnie poświęcam wolny czas.
Najpierw cmentarz - już przyklejone i pomalowane groby/sarkofagi, pozostało jeszcze nałożyć trochę piasku na korek i go pomalować, a następnie zasadzić roślinki i zbudować ogrodzenie. I to chyba wszystko z cmentarzem. Mam nadzieję, że do końca miesiąca skończę (może być problem z ogrodzeniem - jeszcze nie wiem jakie zrobić).
Drugi główny projekt to Amber Wizard na gryfie. Gryf pochodzi z zestawu startowego High Elfów do Warhammera (Island of Blood - można tanio kupić jego części na Allegro). Niestety gryf był wykonany razem z nogami księcia, więc w ruch poszły frezy(szt. 1), nożyki (szt. 1) i pilniki (szt. 2). Większa część materiału została już odcięta z figurki gryfa, pozostało tylko końcowe spasowanie figurek i uzupełnienie ubytków Green Stuffem. Zresztą Gryf z czarodziejem po wstępnym złożeniu jest na zdjęciach.
Ostatnie zdjęcie to taka mała robótka - figurka w celu pokazania skali.
Zdjęcia wykonane fantastycznym 7-letnim aparatem cyfrowym, którego główną zaletą jest to, że ciągle działa (bo odwzorowanie kolorów to masakra). Koniec gadania, niech obrazy przemówią:
Najpierw cmentarz - już przyklejone i pomalowane groby/sarkofagi, pozostało jeszcze nałożyć trochę piasku na korek i go pomalować, a następnie zasadzić roślinki i zbudować ogrodzenie. I to chyba wszystko z cmentarzem. Mam nadzieję, że do końca miesiąca skończę (może być problem z ogrodzeniem - jeszcze nie wiem jakie zrobić).
Drugi główny projekt to Amber Wizard na gryfie. Gryf pochodzi z zestawu startowego High Elfów do Warhammera (Island of Blood - można tanio kupić jego części na Allegro). Niestety gryf był wykonany razem z nogami księcia, więc w ruch poszły frezy(szt. 1), nożyki (szt. 1) i pilniki (szt. 2). Większa część materiału została już odcięta z figurki gryfa, pozostało tylko końcowe spasowanie figurek i uzupełnienie ubytków Green Stuffem. Zresztą Gryf z czarodziejem po wstępnym złożeniu jest na zdjęciach.
Ostatnie zdjęcie to taka mała robótka - figurka w celu pokazania skali.
Zdjęcia wykonane fantastycznym 7-letnim aparatem cyfrowym, którego główną zaletą jest to, że ciągle działa (bo odwzorowanie kolorów to masakra). Koniec gadania, niech obrazy przemówią:
sobota, 4 stycznia 2014
Inżynier
Zdjęcia inżyniera, którego udało mi się skończyć w okresie świąteczno-noworocznym (w barwach Altdorfu - tak jak cała moja armia, niedługo będą zdjęcia tego co poplamiłem farbą do tej pory) i pomalowaną podstawkę do makiety cmentarza
Pierwszy wpis
Pierwszy wpis na moim blogu. W końcu po eonach namówień przez brata, blog został założony (oraz dzięki temu że ma darmowe witryny .pl). W głównej mierze będą tu wpisy dotyczące młotka bitewnego w wydaniu fantasy (armie Imperium i Wampirów) oraz (w przyszłości - mam nadzieję niedalekiej) Flames of War. No i ewentualnie planszówek/karcianek/RPG/komputerowych itp itd....
W pierwszym wpisie stan prac nad makietą cmentarza. Ale nie takiego zwykłego cmentarza - co to, to nie. Będzie to mianowicie zły cmentarz, który przeszedł na ciemną (znaczy Wampirzą) stronę mocy. Zdjęcia pochodzą z okresu przedświątecznego.
W pierwszym wpisie stan prac nad makietą cmentarza. Ale nie takiego zwykłego cmentarza - co to, to nie. Będzie to mianowicie zły cmentarz, który przeszedł na ciemną (znaczy Wampirzą) stronę mocy. Zdjęcia pochodzą z okresu przedświątecznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














