Przyszła pora na ostatni model do gry. I to chyba mój ulubiony. Bardzo przyjemnie mi się go malowało. Sama rzeźba bardzo mi się podoba. Wygląda jakby właśnie wysiadł z pociągu (oczywiście jechał na gapę oczywiście w towarowego), przybrudzone i przepocone ubranie i się zastanawia gdzie by teraz ruszyć. Myślałem, żeby zrobić mu podstawkę z torami kolejowymi, ale miałem problem ze zmieszczeniem całości na małym plastikowym krążku. No i poszedłem na łatwiznę, czyli pasta Vallejo i tufty z MiniNatur. Ale mi się podoba:) Na dzisiaj to tyle. Następny post to powrót do Silver Tower.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Posiadłość szaleństwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Posiadłość szaleństwa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 18 października 2016
piątek, 14 października 2016
Harvey Walters - Posiadłość Szaleństwa
Dzisiaj krótko - przedostatni model z Posiadłości Szaleństwa. Jedna z moich ulubionych figurek. I chyba ulubiona postać z gry.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
poniedziałek, 10 października 2016
Michael McGlen - Posiadłość Szaleństwa
Szósty bohater do planszówki "Posiadłość Szaleństwa". Tym razem mamy klasycznego gangstera. Cygaro, Tommy gun i na pierwszy rzut oka widać z kim ma się do czynienia. Jego pistolet maszynowy bardzo często się przydawał gdy przeszukiwaliśmy opuszczoną posiadłość. Pozostała jeszcze dwójka bohaterów i koniec przerywnika - na warsztat wraca Srebrna Wieża.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
piątek, 7 października 2016
Kate Winthrop - Posiadłość Szaleństwa
Kolejna figurka do planszówki. Tym razem naukowiec. Figurka mi się podoba, miała sporą dziurę w łydce, ale na ratunek ruszył Green Stuff. Chyba jest trochę krzywo przyklejona. Ewentualnie znajduje się w laboratorium na statku podczas burzy na morzu. I to wytłumaczenie wydaje mi się bardziej prawdopodobne.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
środa, 5 października 2016
Siostra Mary - Posiadłość Szaleństwa
Następny bohater, a właściwie bohaterka z planszówki. Ta pani przeszła lekką przeróbkę. Mianowicie nastąpiło złamanie nóg. Obu. W kostkach. Właściwie oderwanie. Ale nie ma nic takiego, z czym Green Stuff by sobie nie poradził.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
piątek, 30 września 2016
Joe Diamond - Posiadłość szaleństwa
Kolejny model z Posiadłości szaleństwa. I zaczynamy serię postaci, które mi się podobają. Tym razem figurka, która dostała nazwę kodową "rewolwerowiec". Pomimo, że ma pistolety. Ale to drobny szczegół:)
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
środa, 28 września 2016
Gloria Goldberg - Posiadłość Szaleństwa
Druga bohaterka z planszówki i druga najmniej ulubiona. Ale ta już mi się bardziej podoba (pomimo, że workowata sukienka to jakieś 80% modelu). No i jest maszyna do pisania. A jaka wiadomo nic tak nie pomaga w walce Wielkimi Przedwiecznymi jak dobre wymierzony cios maszyna do pisania w mackę. Dowolną.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
niedziela, 25 września 2016
Jenny Banes - Posiadłość Szaleństwa
Zgodnie z zapowiedzią czas na bohaterów do gry Posiadłość Szaleństwa. Na początek idzie Jenny Banes. Najmniej podoba mi się ze wszystkich figurek, więc występuje jako pierwsza. Model jaki jest, każdy widzi. Skala to około 28mm. Niestety, teraz się zorientowałem że od złym kątem zrobiłem zdjęcia. I przez to nie widać przez to podłogi oraz dywanu, nad którymi spędziłem trochę czasu. A że niestety teraz figurki znajdują się ponad 200 km, to raczej innych obrazków nie będzie:). Dla wszystkich modeli z tej gry widać linie podziału i trafiają się też spore ubytki (trzeba używać Green Stuffu). Lini podziału formy nie usuwałem, nie wyrobiłbym się w terminie. Nie wiem czy formy są stare, czy Galakta przyoszczędziła na materiałach, ale do poziomu GW to się nawet nie zbliżyli. Plastik jest trochę gumowaty, nie jest tak twardy jak dla bitewniaków, ale tragedii nie ma. W końcu to planszówka. I to dobra. Jeszcze siódemka pozostałych herosów i wracam do Srebrnej Wieży
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
środa, 9 września 2015
Posiadłość szaleństwa #8
Ostatnia figurka z gry planszowej. Trochę zeszło z zamieszczeniem zdjęć - wciągnęła mnie gra Outlast. Kupiłem na jakiejś wyprzedaży za chyba 2Euro. Jedne z najlepiej wydanych pieniędzy na grę komputerową. Tak dobrze się nie bałem (pewnie to wyrażenie jest siedmiokrotnie sprzeczne i łamie wszystkie zasady języka polskiego, ale who cares...) właściwie chyba nigdy. Jak ktoś lubi horrory - pozycja obowiązkowa. Z rozpędu dokupiłem dodatek, ale niestety nie jest już tak dobry jak podstawka. Wracając do figurek - największy zły został na sam koniec. Znaczy drugi największy zły, bo pierwszy już był wcześniej. Malowanie prawie identyczne. Trochę inne są oczy i macki. Tym postem kończymy figurki z gry planszowej. Przynajmniej na razie.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
czwartek, 27 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa #6
I kolejny piesek. Malowanie takie samo jak poprzednio. Można rozpisać konkurs pt. znajdź 2 różnice :)
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
wtorek, 25 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa #5
Kolejny robaczek. Wyglądem to on się nie różni za bardzo. Można przyjąć nawet, że są identyczni:) Nie ma co pisać, pora na obrazki.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
czwartek, 20 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa #4 (Shoggoth)
No to pora na największego potwora z gry. Czas na Shoggotha. Zdecydowanie najfajniejszy model jaki miałem okazje pomalować. Nie ma może miliona detali i ozdobników, ale wygląda naprawdę porządnie, No i malowanie go było przyjemne. Nie było męczenia się jak przy jeźdźcach mułów (tak, mam na myśli Reiksguard). Zresztą nie ma co się rozpisywać, pora na obrazki.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
wtorek, 18 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa #3(ogar)
No i teraz piesek. Znacznie bardziej mi się podoba od muchy. Taka trochę jaszczurka. Nie wiem dlaczego został nazwany ogarem. Ma dokładnie te same właściwości co poprzednie figurki: miękki plastik itp itd.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa #2 (mucha)
Teraz najmniej lubiony przeze mnie model. Mianowicie (pozdrowienia dla Wiesława Wszywki) mucha. Mucha jaka jest, każdy widzi. Ale mi jakoś mi ta rzeźba nie podeszła. Za prosta. Ale to w końcu jest planszówka - więc nie wymagajmy jakości Forge World. Za to mózg i głowa są całkiem OK.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
niedziela, 16 sierpnia 2015
Posiadłość szaleństwa (Chthonianin #1)
Koniec wypoczynku. Pora powrócić do pędzla (i młota też). Na początek figurka Chthonianina z gry Posiadłość szaleństwa. Dostałem do pomalowania od przyjaciela 8 potworów (2 shogoty, 2 ogary, 2 muchy i 2 Chthonianinów) - miła przerwa o kolejnych chabet Hexwraithów. A Hexwraith pojawią się na blogu. Pytacie się kiedy? odpowiadam - soon ;).
Na pierwszy rzut idzie robal. Pierwsze skojarzenie - Dune 2 i czerw, który zjadał moje biedne jednostki. Co do samej rzeźby - szału nie ma. Nie jest to poziom Games Workshop, ale nie jest źle. taka średnia półka. Malowanie też nic specjalnego - drybrush + wash. Plastik jest bardziej miękki od tego z jakim miałem do czynienia do tej pory (a miałem głównie do czynienia z GW i Battlefront Miniatures). Utrudnia to usunięcie nadlewek (między innymi dlatego pominąłem ten krok, oraz dlatego że nie dałoby rady pomalować ich wszystkich do deadline). Zdecydowanie wolę twardy plastik. No nic dzisiaj pierwszy czerw. Jutro coś następnego się wysmaży.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Na pierwszy rzut idzie robal. Pierwsze skojarzenie - Dune 2 i czerw, który zjadał moje biedne jednostki. Co do samej rzeźby - szału nie ma. Nie jest to poziom Games Workshop, ale nie jest źle. taka średnia półka. Malowanie też nic specjalnego - drybrush + wash. Plastik jest bardziej miękki od tego z jakim miałem do czynienia do tej pory (a miałem głównie do czynienia z GW i Battlefront Miniatures). Utrudnia to usunięcie nadlewek (między innymi dlatego pominąłem ten krok, oraz dlatego że nie dałoby rady pomalować ich wszystkich do deadline). Zdecydowanie wolę twardy plastik. No nic dzisiaj pierwszy czerw. Jutro coś następnego się wysmaży.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu
Subskrybuj:
Posty (Atom)













