środa, 30 grudnia 2015

Ghoul #7

I kolejny Ghoul. Tym razem z czaszką i kolczykami. Chociaż nie wiem czy można te kawałki kości nazwać kolczykami. No i ma improwizowaną broń miotającą. Pewnie jej skuteczność można określić na -3, ale zawsze jest.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ghoul #6

Święta, święta i po świętach, jak mówi stare przysłowie pszczół. A jako że udało się wstać od stołu, to puścimy coś w internety. Tym razem bez niespodzianki - kolejny Ghoul. I przez jakiś czas jeszcze tak będzie. Dzisiaj kolejna poza klasyczna. Z resztą nie ma za bardzo tak na prawdę co wymyślać w tej kwestii.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.


wtorek, 22 grudnia 2015

Ghoul #5

I kolejny Ghoul ląduje na stronie. Też wersja elitarna - posiada swój własny kamyk. I inteligentny wyraz twarzy. No i posiada ubranie. Co prawda jest to jakiś rodzaj bandaża (czyżby ukryty fan mumii?), ale zawsze.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

sobota, 19 grudnia 2015

Ghoul #4

Kolejny Ghoul. Ten wyróżnia się ozdobnikami na grzbiecie. A właściwie jednym ozdobnikiem, ale ładnie się komponuje z kolcami (czy jak to tam nazwać) na plecach.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

środa, 16 grudnia 2015

Ghoul#3

Czas przyśpiesza przed świętami - przyśpieszam i ja:) Kolejny Ghoul z wesołej kompani. Tym razem klasyczna poza, bez żadnych udziwnień. Jedyne co go wyróżnia to wiedźmiński hak na lewej nodze. Widocznie trafiła kosa na kamień i jakiś kolega po fachu Geralta źle skończył.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

wtorek, 15 grudnia 2015

Ghoul #2

Kolejny (drugi) Ghoul gotowy do przywitania się ze światem. Jak widać jest to miłośnik designerskich plecaków i piercingu. Extremalnego. Przekłutą ma chyba każdą kończynę i to dość konkretnie. Wystarczy zresztą spojrzeć na zdjęcia:)
Niedługo kolejni kumple z oddziału.
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

niedziela, 13 grudnia 2015

Ghoul #1

Udało się. Zgodnie z planem  - pierwszy ghoul. Pierwszy z dziesiątki. Najpierw kilka słów na temat modelu. Widać, że formy mają już ładnych kilka lat - miejsca podziału są bardzo widoczne. I czyszczenie ich sprawia sporo problemu. Później już sobie dałem spokój - było tego aż tyle, że usuwałem te najbardziej widoczne. Na szczęście nadlewek nie ma wcale - ale to już standard w produktach plastikowych GW. Można ich nie lubić, ale lepszych plastików nie widziałem. Sam wygląd - nie jest to najnowsza rzeźba, ale nie jest źle. Wydaje mi się, że były zrobione przed erą modelowania za pomocą programów komputerowych - powstały za pomocą Green Stuffu i narzędzi do rzeźbienia.
Malowanie - kolory ściągnąłem z podręcznika do Vampire Coounts. Może mają trochę inny odcień. Większość modelu to skóra, pozy też są bardzo podobne. Z daleka wyglądają bardzo podobnie. Czym się więc różnią? Poszczególne figurki mają inną broń (jeśli można tak nazwać, to co trzymają w rękach), plecakiem i umiłowanie do, nazwijmy to, kolczyków. Zresztą jak będę wrzucał następne modele, to będzie to widać.
Na razie przedstawiam ghoula numer 1 - wyposażony w scyzoryk (znaczy elita - ma broń) - widać, że ze świętokrzyskiego. No i miłośnik ekstremalnego piercingu - zrobić sobie kolczyk z takiego kawałka drewna i dodatkowo przyozdobić go łańcuchem od krowy. Bardzo dużej krowy. Chyba takiej, co sobie żyła w okolicach kopalni spaczenia. Bardzo dużej kopalni spaczenia. Na dzisiaj to tyle. Więcej ghouli wkrótce 
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

sobota, 12 grudnia 2015

Ogłoszenie parafialne

Zmieniam adres. Bloga. Widzę, że robi się z tego coroczna tradycja:). Rok temu była tylko zmiana domeny, teraz całkiem zmieniam platformę z Wordpressa na Bloggera. Dlaczego? No cóż, na starym adresie (darmowym) prze kilka ostatnich dni miałem problemy z połączeniem z bazą danych. I tak bywało  kilka razy w miesiącu, że nie miałem dostępu do bloga. A jak wiadomo kropla drąży skałę i w końcu w piątek straciłem cierpliwość. Próbowałem jeszcze na darmowym koncie w Worpdress, ale jakoś mi się nie podobało. Na razie wygląd jest prowizoryczny, pewnie się będzie zmieniał w najbliższym czasie, aż znajde taki układ, który mi odpowiada. Na razie jest tak:)
Blog został przeniesiony w całości na nową platformę, jest tylko problem z obrazkami - nie otwierają się w osobnym okienku, ale to szczegół. Jak kiedyś będę się wyjątkowo nudził, to podmienię grafiki. Czyli pewnie tak zostanie:)
To już koniec ogłoszeń parafialnych. Jutro powinny się zacząć pojawiać Ghoule.



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Szczurki

Zostały mi szczurki z Corpse Cart. A szczurki te mi się bardzo podobają. Zrobiłem więc taką podstawkę. Pewnie będzie robić za jakiś znacznik roju. Vampire Counts nie mogą przyzywać szczurów, tylko nietoperze, ale jak wiadomo nietoperze to latające szczury. Będą to więc nietoperze - nieloty. Mieczyk jest pożyczony od Skeleton Warriors. Podobnie czaszka. Natomiast kapelusik wchodził w skład Greatswordsmanów. Popaćkane na szybko, a później przybrudzone pigmentami od Vallejo i Kromlecha. Tak jak teraz zobaczyłem te zdjęcia, to szczurki bardzo się zlewają z ziemią. Na żywo nie są taką szaroburą masą. No cóż, nie chce mi się robić następnych zdjęć. TYm bardziej, że czekają Ghoule. Tak, może będą przed nowym rokiem:) Bądźmy optymistami.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu


niedziela, 29 listopada 2015

Corpse Cart

Mamy koniec listopada, pora więc skończyć wózek. Pomimo, że zbliżają się mikołajki, nie jest to niestety wóz Świętego Mikołaja. Woźnica raczej nie przyciągnąłby do siebie hordy dzieci. Co innego horda zombie... Model bardzo ładny, jeśli można tak powiedzieć o "konikach pociągowych", stosie trupów i woźnicy, który raczej nie będzie robił za model w najnowszej reklamie bielizny. Poszczególne części modelu miały już swoje oddzielne wpisy, więc dzisiaj już bez większego gadania - czas na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

środa, 25 listopada 2015

Koń pociągowy #4

Ostatni koń. Tym modelem kończymy epizody związane z Corpse Cart. Za kilka dni powinien pojawić się epilog - czyli gotowy model. Zostało jeszcze kilka niewielkich rzeczy do dokończenia. Ale wróćmy do figurki. Ta się nazywa Stefan. Jako, że tym razem piszę przed meczem Realu, nie nosi on imienia Florentino ani Cristiano/Krystyna. Ale zawsze przecież można ochrzcić cały powóz...

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

niedziela, 22 listopada 2015

koń pociągowy #3

Ma na imię Rafa. I nie, nie ma żadnego związku z ostatnim wynikiem meczu Real-Barcelona. Chociaż jeśli miałby tak wyglądać, to ta kara wydaje mi się za mała. Tak mniej więcej o 3 lata świetlne. Zawodnicy wyglądali jak dzieci we mgle. Totalny brak taktyki. Albo może inaczej - nowa taktyka 4-2-4. Przecież dwójka pomocników potrafi zneutralizować całą środkową linię Barcelony. Przecież to Modrić i Kroos. A oni potrafią grać za 2. Albo nawet za 3. Pozytywy? Rok temu było dokładnie na odwrót. Real zdominował Barcelonę, miał chyba nawet 7 pkt przewagi w tabeli w pewnym momencie. A koniec sezonu był taki, jaki był. Czyli nadzieja umiera ostatnia. Wyszło trochę bardziej piłkarsko niż zamierzałem, ale trzeba to z siebie wyrzucić, coby wrzodów nie mieć:)

Więcej zdjęć Rafy w rozwinięciu wpisu.

środa, 18 listopada 2015

koń pociągowy #2

Kolejny koń (nie)mechaniczny. Ten ma na imię Zdisiek. Trochę z niego cyborg, bo nie ma dłoni i nogi. Ale jak się nie ma co się lubi.... Ważne, że swoje zadania wykonuje.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.



poniedziałek, 16 listopada 2015

koń pociągowy #1

Pierwsza  chabeta do Corpse Cart. Nazywa się Stefan i nie ma prawego płuca. Podobnie jak i śledziony, wątroby i części żołądka. Organy te były w menu dla zaprzyjaźnionej bandy ghouli (pojawią się za czas jakiś, być może jeszcze w tym roku). Sam model bardszo ładny - zdecydowanie lepszy od zombiaków, których malowałem jakiś czas temu. Widać że figurka znacznie nowsza. Dobra, jako że zaraz kolejny odcinek Walking Dead (nawet pasuje do tematu wpisu) pora kliknąc przycisk "Opublikuj"

Więcej zdjęć (tym razem mniej niż zwykle) w rozwinięciu wpisu.

sobota, 14 listopada 2015

Ładunek

Był wóz, woźnica, musi być i przewożony ładunek. Model Corpse Cart kojarzy mi się jednoznacznie z pewną sceną z filmu "Monthy Python i Święty Graal":

https://www.youtube.com/watch?v=grbSQ6O6kbs

Nawet pojazd jest w miarę podobny:) No, ale pojazd (cały) będzie później. Zaraz po tym jak zostanie ukończony. Najpierw trzeba konie pociągowe pomalować.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

środa, 11 listopada 2015

Wózek

Był woźnica, musi być i wózek. Na zdjęciach nie ma kółek -jakoś tak wyszło. Będą na końcowym wpisie pokazującym cały model. Może jeszcze w tym miesiącu. Dobra  nie przynudzam, pora na wózek jeszcze nie zmontowany.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Muzycznie #6

Kontynuując nową świecką tradycję - jest teledysk Moonspella - jest i wpis. Zobaczyłem go już półtora miesiąca po opublikowaniu. Widać jak szczegółowo śledzę  fejsbóki i inne tłitery. Enjoy.


niedziela, 8 listopada 2015

Woźnica

Woźnica z Corpse Cart gotowy. Postanowiłem podzielić model na części (woźnica, ładunek, wózek i konie pociągowe), a później je posklejać pomalowane. Dzięki temu mam łatwiejszy dostęp przy nakładaniu farby. Nie muszę się zastanawiać, jak wcisnąć pędzel, żeby mu pomalować buty. Ma to jednak minusy - model może się rozpaść jeśli połączymy klejem pomalowane części. Dlatego też zostawiłem kilka strategicznych punktów, które zamaskowałem i nie dostały farby ( w tym wypadku nogi woźnicy). Dzięki temu klej nie zwiążę farby z farbą (ta jak wiadomo może odprysnąć, np przy upadku modelu), a plastik z plastikiem

Co do samego modelu - niestety coś był słabo spasowany. Może miałem pecha, ale były szczeliny przy łączeniu części - nie było to jednak nic, z czym trochę GS sobie nie poradzi (Green Stuff najlepszym przyjacielem). Malowanie - różne odcienie szarości. Na marszu równości by się raczej kolorami nie wpasował. Na spotkaniu Nekromantów Pragnących Podbić Cały Wolny Świat - tu by pasował idealnie. Jak model będzie polakierowany, to jeszcze się pobawię z krwią - postaram się, żeby wyglądało bardziej żywo. I może trochę rdzy na widelcu. Na razie to tyle, pora wracać do Pillars of Eternity. Znaczy do malowania reszty wózka...

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

środa, 4 listopada 2015

Amber Wizard

Trochę go przerobiłem. A dokładnie podstawkę. Po rozegraniu kilku bitew w AoS (gdzie okazał się totalnym masakratorem biednych szkieletów) stało się jasne, że stara podstawka nie dawała rady. Model był za nisko i podstawka była za mała. Był problem, żeby szkielety mogły się zbliżyć do niego - rozłożone nisko skrzydła przeszkadzały zbliżyć się umarlakom. Więc w ruch poszła pianka poliuretanowa, szpachla, papier toaletowy i biały klej. No i farby. Wyszło coś takiego. Sam model to połączenie gryfa z zestawu startowego Wyspa Krwi i Amber Wizarda z zestawu Karla Franza.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

czwartek, 22 października 2015

Hexy

No i są wszyscy. Nieumarli jeźdźcy mułów. Co prawda lekko spóźnieni (chociaż w moim przypadku spóźnienie 4 dni można potraktować tak, jakby się pojawili przed czasem). Nie ma co się rozpisywać. Obrazki takie sobie, ale prowadziłem nierówną walkę z oświetleniem.

Następny projekt - wózek z trupami od Vampire Counts - jest w malowaniu, chociaż od tygodnia nie dotknąłem pędzli. Ale w weekend powinien się ruszyć naprzód. ETA? - nawet nie będę się wygłupiał :)

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

czwartek, 15 października 2015

HeX #5

I ostatni jeździec apokalipsy. Dla niepoznaki piąty. I tym sposobem cały oddział Hexwraithów gotowy. Pewnie w niedziele wrzucę grupowe zdjęcie. Bo raczej wcześniej nie będę miał na to czasu. Niestety.

A co do samego modelu, to kolejny z zestawu z centralnym ogrzewaniem na głowie. I z tego co pamiętam, to musiałem się trochę natrudzić przy sklejaniu go - były duże szczeliny, trzeba było używać Green Stuffu. Malowanie klasyczne, z podręcznika do Vampire Counts. No może trochę ciemniejsze.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

poniedziałek, 12 października 2015

Hex #4

To już czwarty jeździec. I jeden z moich ulubionych. Właściwie to chyba ulubiony. Nie ma udziwnień typu koksownik na plecach/głowie. Klasyczna rzeźba upiora.

Tak sobie pomyślałem, że mógłbym robić więcej zdjęć Cztery to chyba jednak za mało (chociaż Monthy Python uważa, że liczba 3 jest odpowiednia).

Więcej obrazków w rozwinięciu wpisu.

piątek, 9 października 2015

Hex#3

To już trzeci, jesteśmy więc za połową. Teraz jeździec z płonącą czachą (a właściwie hełmem) i oryginalnym naramiennikiem. Tak się zastanawiam, czy do opalania korzysta z węgla z polskich kopalń. Ale, jak to mówi przysłowie, kto bogatemu zabroni. Jeszcze dwóch pozostało do końca. A później może zdjęcie rodzinne. W końcu dlaczego nie, to mój blog:)

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

środa, 7 października 2015

Hexwraith #2

Tak jest, już drugi zawodnik przygalopował. Tym razem bez zbędnych kilobajtów textu - cztery zdjęcia pana z kosą. I kapturze. Prawie ponury żniwiarz. Prawie.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

poniedziałek, 5 października 2015

Hexwraith #1

Stało się. W końcu są. Upiory na koniach gotowe (czy może już wspominałem jak bardzo nie lubię malować chabet?). I pierwszy właśnie zadebiutował w internecie. Pierwszy z piątki. Rzeźba modeli - tak jak prawie wszystkie plastiki z GW - bardzo dobra. Trochę gorzej było ze spasowaniem jednego modelu - musiałem używać green stuffu, żeby to się w miarę sensowny sposób połączyło i nie było szczelin. Za to pozostała czwórka kleiła się bardzo przyjemnie - spasowanie i montaż bardzo intuicyjne. Chociaż instrukcja pomaga:) No, ale wystarczy już mojego gadania, czas na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

sobota, 3 października 2015

Ruiny

Miał być wpis pod koniec tygodnia. I jest. Miały być HexWraithy. I ich nie ma - wszystko więc zgodnie z normą. Ale są za to ruiny. A właściwie ruinki. Były dołączone kiedyś do Gazetek DeAgostini z Władcą Pierścieni. Wyglądają całkiem ładnie - więc jak ktoś ma okazje nabyć je za rozsądną cenę to polecam. Będą na pewno dobrym ozdobnikiem naszego pola bitwy. Ruinki mają już ładnych kilka lat. Po co więc je pokazywać? No bo zrobiłem im facelifting. Same posągi/kolumna zostały bez zmian (tzn kilka drybrushy od ciemnego szarego do białego). Zmieniłem za to ziemię. Nałożyłem Vallejo Fine White Pumice (jestem wielki fanem tego wynalazku - polecam). Na to mocny drybrush kolorem przypominającym Screaming skull z palety GW. Używałem farby firmy Renesans - chyba biel antyczna, ale głowy nie dam bo naklejka z nazwą farby zaginęła. I na to tusz sepia. Też firmy Renesans. Koszt to całe 5zł za słoiczek 20ml. No i jeszcze lakier matowy. I tyle. Efekt mi się bardzo podoba. Wykończenie to trawka statyczna, kwiatuszki od MiniNatur i muchomorki mojej roboty, które to mi się bardzo podobają. Grzybki to z resztą główny powód dlaczego wrzuciłem to na bloga. Grzybki zrobione według przepisu ze strony http://fantasygames.com.pl/blog/miniature-mushrooms-tutorial/ - trochę go jednak przerobiłem na własne potrzeby. Może kiedyś zamieszczę mój sposób robienia grzybków. Albo i nie:)

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

poniedziałek, 28 września 2015

Konik #5

Ostatni wierzchowiec Hexów. Za bardzo się nie różni od poprzednich. Można (a nawet trzeba) powiedzieć, że modele są zrobione na jedno kopyto (no cóż - w końcu to konie, a właściwie to, co z nich zostało). Na szczęście jeźdźcy już są inni. Jak się uda to do końca tygodnia może z jeden się pojawi. Czyli pewnie się nie uda....

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.


środa, 23 września 2015

Koniki #3 i #4

Kolejne konie. Został jeszcze jeden, którego wrzucę później.  Hexy ciągle w malowaniu, ale dzisiaj ich nawet nie dotknąłem - za bardzo zmęczony jestem, a jeszcze mecz Realu mnie czeka.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

poniedziałek, 21 września 2015

Koniki #1 i #2

Taki wpis na szybko pokazujący, że żyję. Koniki do HexWraithów gotowe. Więc dwa pierwsze - jeszcze przyczepione do korków - prezentuję światu. Niech wie co go czeka:) Zdjęcia bez obróbki i tylko 3, bo robione na szybko. Niedługo będą następne (nie powinienem tego pisać, bo pewnie nie wypali)

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

piątek, 11 września 2015

Muzycznie

Kontynuując nową świecką tradycję - kolejna piosnka od Portugalczyków z Moonspella. Prawie świeżynka. Ma tylko 4 miesiące:) Posłuchajcie - orkiestra symfoniczna  (zdaje się, ze z Turcji - nie chce mi się iść po płytę i sprawdzać) pomieszana z gitarami daje bardzo fajny klimat.




środa, 9 września 2015

Posiadłość szaleństwa #8

Ostatnia figurka z gry planszowej. Trochę zeszło z zamieszczeniem zdjęć - wciągnęła mnie gra Outlast. Kupiłem na jakiejś wyprzedaży za chyba 2Euro. Jedne z najlepiej wydanych pieniędzy na grę komputerową. Tak dobrze się nie bałem (pewnie to wyrażenie jest siedmiokrotnie sprzeczne i łamie wszystkie zasady języka polskiego, ale who cares...) właściwie chyba nigdy. Jak ktoś lubi horrory - pozycja obowiązkowa. Z rozpędu dokupiłem dodatek, ale niestety nie jest już tak dobry jak podstawka. Wracając do figurek - największy zły został na sam koniec. Znaczy drugi największy zły, bo pierwszy już był wcześniej. Malowanie prawie identyczne. Trochę inne są oczy i macki. Tym postem kończymy figurki z gry planszowej. Przynajmniej na razie.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

środa, 2 września 2015

Posiadłość szaleństwa #7

Mucha. Najmniej lubiana przeze mnie figurka. Głowa denata z mózgiem jest jeszcze OK, ale reszta......... No cóż, rzeźbiarz miał chyba bardzo blisko do deadline. I w ciągu nocy musiał zrobić brakująca figurkę. No i wyszło, to co wyszło. Czyli średnio. I to średnio takie jest naciągane. Dość mocno naciągane.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.



niedziela, 30 sierpnia 2015

Jaja

Takie oto jajka wykonałem ostatnio. Jako, że będę niedługo (no, za jakiś rok) malował tyranidów, to naszła mnie ochota na zrobienie czegoś takiego. Pewnie może być wykorzystane w fantasy jako jaja pająków albo jakichś innych stworów. Lub Alienów.  A jak wiadomo niedawno wyszła gra Alien vs Predator :) Poniżej zdjęcia przepis jak samemu  przygotować sobie takie jaja.

DSC05979

Robimy jajka. Ja zacząłem robić je z Milipiuta, ale po chwili przeszukiwania szuflady, natknąłem się na modelinę. Wszystkie jajka oprócz kilku (chyba pięciu jeśli dokładnie pamiętam) zrobiłem z modeliny. Takiej najzwyklejszej modeliny kupionej w markecie. Moja jest wykonana przez Astrę - każdy kto chodził do szkoły powinien tą firmę kojarzyć. Modelina ma jednak jedną niemiła cechę - podczas gotowania (a utwardzałem ją poprzez gotowanie) potrafi pękać. Wiem, ze powinno się ją wypiekać, ale szkoda mi było używać piekarnika na te kilkanaście sztuk jajek. A z pęknięciami poradziłem sobie używając szpachli Wamodu i papieru ściernego o  gradacji 1000. Poniżej zdjęcie przedstawiające ulepione jaka.DSC05970

czwartek, 27 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa #6

I kolejny piesek. Malowanie takie samo jak poprzednio.  Można rozpisać konkurs pt. znajdź 2 różnice :)

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05956

wtorek, 25 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa #5

Kolejny robaczek. Wyglądem to on się nie różni za bardzo. Można przyjąć nawet, że są identyczni:) Nie ma co pisać, pora na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05938

piątek, 21 sierpnia 2015

Terry Pratchet - Kolekcja Świat Dysku

Takie coś napotkałem jak wracałem dzisiaj z pracy. Ta cena i zawartość spowodowała natychmiastową wymianę banknotów, które są prawnym środkiem płatniczym w Polsce na dobro pokazane na obrazku. Następnie szybkie spojrzenie ile sobie życzą za pojedyncze tomy - 12,99 za książkę w twardej oprawie. Mają mnie. Połknęli w całości. Od jakiegoś czasu się zbierałem, żeby uzupełnić swoją biblioteczkę o książki Terrego Pratcheta (mam ich na razie tylko 4, ale sporo więcej przeczytałem) a tu taka niespodzianka. W tym roku Boże Narodzenie mamy wcześniej. Co prawda można się przyczepić, że papier trochę żółtawy (można zobaczyć na zdjęciach, kolor nie jest nawet bardzo przekłamany). Papier w tej książce jest jednak bielszy od mojego wydania serii "Pieśni lodu i ognia" Martina z wydawnictwa Zysk w miękkiej okładce - to jest to wydanie co było sprzedawane przed pojawieniem się serialu - http://www.sklep.zysk.com.pl/gra-o-tron.html, więc to takie już czepianie się na siłę.

Prenumeratę można zamówić pod adresem http://hitsalonik.pl/produkt/swiat-dysku#

Ja już swojego e-maila wysłałem- można też zamówić z poziomu strony www i zapłacić od razu za całość - dostanie się wtedy bonusy, ale ja wolę płacić co miesiąc te 26.00 PLN.

 

DSC05965

DSC05966

czwartek, 20 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa #4 (Shoggoth)

No to pora na największego potwora z gry. Czas na Shoggotha. Zdecydowanie najfajniejszy model jaki miałem okazje pomalować. Nie ma może miliona detali i ozdobników, ale wygląda naprawdę porządnie, No i malowanie go było przyjemne. Nie było męczenia się jak przy jeźdźcach mułów (tak, mam na myśli Reiksguard). Zresztą nie ma co się rozpisywać, pora na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05951

wtorek, 18 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa #3(ogar)

No i teraz piesek. Znacznie bardziej mi się podoba od muchy. Taka trochę jaszczurka. Nie wiem dlaczego został nazwany ogarem.  Ma dokładnie te same właściwości co poprzednie figurki: miękki plastik itp itd.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05942

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa #2 (mucha)

Teraz najmniej lubiony przeze mnie model. Mianowicie (pozdrowienia dla Wiesława Wszywki) mucha. Mucha jaka jest, każdy widzi. Ale mi jakoś mi ta rzeźba nie podeszła. Za prosta. Ale to w końcu jest planszówka - więc nie wymagajmy jakości Forge World. Za to mózg i głowa są całkiem OK.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

DSC05947

niedziela, 16 sierpnia 2015

Posiadłość szaleństwa (Chthonianin #1)

Koniec wypoczynku. Pora powrócić do pędzla (i młota też). Na początek figurka Chthonianina z gry Posiadłość szaleństwa. Dostałem do pomalowania od przyjaciela 8 potworów (2 shogoty, 2 ogary, 2 muchy i 2 Chthonianinów) - miła przerwa o kolejnych chabet Hexwraithów. A Hexwraith pojawią się na blogu. Pytacie się kiedy? odpowiadam - soon ;).

Na pierwszy rzut idzie robal. Pierwsze skojarzenie - Dune 2 i czerw, który zjadał moje biedne jednostki. Co do samej rzeźby - szału nie ma. Nie jest to poziom Games Workshop, ale nie jest źle. taka średnia półka. Malowanie też nic specjalnego - drybrush + wash. Plastik jest bardziej miękki od tego z jakim miałem do czynienia do tej pory (a miałem głównie do czynienia z GW i Battlefront Miniatures). Utrudnia to usunięcie nadlewek (między innymi dlatego pominąłem ten krok, oraz dlatego że nie dałoby rady pomalować ich wszystkich do deadline). Zdecydowanie wolę twardy plastik. No nic dzisiaj pierwszy czerw. Jutro coś następnego się wysmaży.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu

DSC05929

sobota, 18 lipca 2015

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Ten tytuł może oznaczać wszystko, ale tym razem będzie krótko. I na temat. Mianowicie (pozdrowienia dla Wiesława Wszywki) Wiedźmin 3 ukończony. Zajęło to tylko miesiąc - więc można powiedzieć, że ekspresowo. Czas więc wrócić do malowania. Mniej więcej przez tydzień. Bo za tydzień czas się udać na wakacje. I odpocząć. Mam nadzieje, że przez ten tydzień uda się pomalować koniki do HexWraithów (jak ja nienawidzę malować mułów i pochodnych). Chociaż nie, nie sądzę żeby się udało. Przecież nigdy mi nie udaje się dotrzymać założonych planów:)

niedziela, 28 czerwca 2015

Bright Wizard

No i mag gotowy. Trochę dłużej zeszło niż zakładałem (Wiedźmin - właśnie czas zaraz wracać do Novigradu). Pomalowany w standardowe kolory dla tego kolegium - nic nie wymyślałem, nie wyważałem otwartych drzwi. Właśnie na koniec krótka porada. Nie wylewajcie na modele kleju cyjanoakrylowego. Powoduje to pojawienie się dużej ilość słów uznawanych za obelżywe, a następnie konieczność bawienia się papierem ściernym i ponownego malowania obszarów, na który się klej dostał.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05924

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Cicho wszędzie, głucho wszędzie.......

Zgadza się, wpis z czarodziejem powinien być w tamtym tygodniu. Zgadza się, teraz w malowaniu powinny już być Hexwraiths. Zgadza się wszystko. Powinienem się wytłumaczyć. I coś napisać. Coś długiego, co dokładnie wytłumaczy opóźnienia. Ale jak ktoś kiedyś powiedział "Jeden obraz jest wart tysiąca słów". Więc czas na ten obraz.

DSC05923

I stała się jasność. I było to dobre. Cholernie dobre. Dobra robota CDP. Ocena - 11/10. Dlaczego nie 12/10 - bo miałem z tą grą spore problemy. Ale o tym kiedy indziej. Pora wracać do Novigradu

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Szkielety - oddział

Zgodnie z zapowiedzią - cały oddział szkieletów. I po ponadtygodniowym maratonie pora na krótki odpoczynek. Następne wpisy powinny się pojawić gdzieś pod koniec tygodnia. Właściwie to jeden wpis, bo zacząłem malować czarodzieja Kolegium Płomienia.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05910

niedziela, 7 czerwca 2015

Szkielet #20

I ostatni ze szkieletorów pojawił się na blogu. Jutro wrzucę zdjęcia całego oddziału, a na razie ostatni piechur apokalipsy.

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

DSC05905

Szkielet #19

Nie ma jeszcze północy więc zdążę... Nowy szkielet na nowy dzień. Chociaż dzisiaj właściwie na pożegnanie dnia. Nie czepiajmy się jednak szczegółów - jest sobota i jest przedostatni szkielet,

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.

DSC05900

piątek, 5 czerwca 2015

Szkielet #18

Kontynuując nową świecką tradycję - nowy szkielet na nowy dzień. Jako że nie mam dzisiaj czasu - czas na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.

DSC05895

czwartek, 4 czerwca 2015

Szkielet #17

Cóż można napisać przy 17 szkielecie, tak żeby się za bardzo nie powtarzać.... No chyba nic nowego nie wymyślę. Więc czas przejść do obrazków :)

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.

DSC05890

środa, 3 czerwca 2015

Szkielet #16

Kolejny szkielet. Wiec jedziemy dalej zgodnie z planem. Ten też jest bez rdzy. Zdjęcie było robione wczoraj, a nowych po nałożeniu pigmentu już mi się nie chciało robić.

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.

DSC05885

wtorek, 2 czerwca 2015

Szkielet #15

Kontynuujemy dobrą passę z codziennym zamieszczaniem szkieletów. Tym razem zdecydowanie wyróżniający się wojak.  Brakuje mu części czaszki. widocznie po śmierci na polu bitwy dorwał się do niego jakiś wyjątkowo głodny ghul. No cóż, jemu to już raczej nie przeszkadza.

Taka uwaga - już po zrobieniu zdjęć zauważyłem, że nie dałem pigmentów na włócznię. Obiecuję to poprawić. Ale już zdjęć nowych nie będzie. No dobra będą, ale całego oddziału.

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.DSC05880

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Szkielet #14

 

Czerwiec zaczynamy od... szkieletu. Tak jest - bez niespodzianek. Nr ewidencyjny 14/20. Do końca pozostało 6 - widać światełko w tunelu. Może jednak uda się dotrzymać terminu i do końca tygodnia  wypuścić resztę oddziału. Na początku roku planowałem ich skończyć koło lutego/marca. Tjaaaaaaa - mamy czerwiec i zostało ich jeszcze 6. Nie powinienem brać się za układanie rozkładu jazdy PKP.

Więcej zdjęć w rozwinięciu

DSC05875

niedziela, 31 maja 2015

Szkielet #13

Kolejny szkielecik - zaczynam się rozpędzać:) jak tak dalej pójdzie, to do końca tygodnia cały oddział będzie gotowy. Tą wersję przyjąłem i tej się będę trzymał. Nawet wiedźmin 3 mi nie przeszkodzi - z prostego powodu - przestałem w niego grać. Poczekam do patcha tak mniej więcej 1.07 (na razie jest 1.04) - cały czas mi się wysypuje do systemu i robi to czasami po 5 minutach gry. A czasem po 40. No ale koniec gadania - czas na obrazki.

Więcej zdjęć w rozwinięciu posta.

DSC05870