Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizacyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizacyjne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 i plany na 2016

No to pora się rozliczyć z planów na 2015. Trzeba było odnaleźć posta ze stycznia poprzedniego roku i zobaczyć, co sobie założyłem. No cóź plany planami, a wyszło jak zawsze. Chociaż nie jest tak źle jak myślałem.
No to najpierw pora rozliczyć się z planów.
1. Armia Vampire Counts. Chciałem mieć pomalowanie wszystko oprócz Zombie dragon i Coven Throne. No i pawie się udało. Zostały oprócz tych dwóch modeli jeszcze Vargheisty. No i jeszcze 3 banshee i  nekromanta. Modele udało mi się złożyć z pozostałości po Coven Throne. Więc może jeszcze ze 2-3 miesiące i będzie koniec Vampire Counts. Z Fantasy zostaną jeszcze 2 największe modele do Imperium - Karl Franz i Luminark of Hysh/Celestial Hurricanum. I jeszcze może jakiegos generała/bohatera uda złożyć z pozostałości po sklejonych modelach/
2. Flames o War - chciałem pomalować czołgi, samoloty i działa. PAK40 skończone, Stugi zaczęte. Reszta nie ruszona.
3. Karl Franz i Hurricanum/Luminark - napisałem wyżej o tych modelach. Nie ruszone.
4. WH40k - miałem nadzieję, że coś zacznę. No cóż, nie zacząłem.
5. Tereny - coś zrobiłem. Niewiele, ale zawsze.
Podsumowując - nie jest tak źle jak myślałem. Tym bardziej, że najbardziej czasochłonna część planów - Vampire Counts - jest prawie gotowa.
 
Plany zakupowe - kupiłem aerograf (i staram się go okiełznać). A starter do Warhammera odpuściłem. 

No to teraz plany na 2016.
1. Fantasy - skończyć Imperium i Umarlaków. ETA - - stawiam sobie za cel maj 2016
2. FoW - skończyć czołgi/samoloty
3. WH40k - pomalować kilka oddziałów do Blood Angels albo Tyranidów.

Zakupów nie planuję. Pewnie jakieś modele się trafia na allegro albo na wyprzedażach. Ale nic większego nie planuję. No dobra myślę nad Team Yankee, ale to już chyba bardziej 2017.

To tyle ode mnie. 
Szczęśliwego 2016!

sobota, 12 grudnia 2015

Ogłoszenie parafialne

Zmieniam adres. Bloga. Widzę, że robi się z tego coroczna tradycja:). Rok temu była tylko zmiana domeny, teraz całkiem zmieniam platformę z Wordpressa na Bloggera. Dlaczego? No cóż, na starym adresie (darmowym) prze kilka ostatnich dni miałem problemy z połączeniem z bazą danych. I tak bywało  kilka razy w miesiącu, że nie miałem dostępu do bloga. A jak wiadomo kropla drąży skałę i w końcu w piątek straciłem cierpliwość. Próbowałem jeszcze na darmowym koncie w Worpdress, ale jakoś mi się nie podobało. Na razie wygląd jest prowizoryczny, pewnie się będzie zmieniał w najbliższym czasie, aż znajde taki układ, który mi odpowiada. Na razie jest tak:)
Blog został przeniesiony w całości na nową platformę, jest tylko problem z obrazkami - nie otwierają się w osobnym okienku, ale to szczegół. Jak kiedyś będę się wyjątkowo nudził, to podmienię grafiki. Czyli pewnie tak zostanie:)
To już koniec ogłoszeń parafialnych. Jutro powinny się zacząć pojawiać Ghoule.



sobota, 18 lipca 2015

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Ten tytuł może oznaczać wszystko, ale tym razem będzie krótko. I na temat. Mianowicie (pozdrowienia dla Wiesława Wszywki) Wiedźmin 3 ukończony. Zajęło to tylko miesiąc - więc można powiedzieć, że ekspresowo. Czas więc wrócić do malowania. Mniej więcej przez tydzień. Bo za tydzień czas się udać na wakacje. I odpocząć. Mam nadzieje, że przez ten tydzień uda się pomalować koniki do HexWraithów (jak ja nienawidzę malować mułów i pochodnych). Chociaż nie, nie sądzę żeby się udało. Przecież nigdy mi nie udaje się dotrzymać założonych planów:)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Cicho wszędzie, głucho wszędzie.......

Zgadza się, wpis z czarodziejem powinien być w tamtym tygodniu. Zgadza się, teraz w malowaniu powinny już być Hexwraiths. Zgadza się wszystko. Powinienem się wytłumaczyć. I coś napisać. Coś długiego, co dokładnie wytłumaczy opóźnienia. Ale jak ktoś kiedyś powiedział "Jeden obraz jest wart tysiąca słów". Więc czas na ten obraz.



I stała się jasność. I było to dobre. Cholernie dobre. Dobra robota CDP. Ocena - 11/10. Dlaczego nie 12/10 - bo miałem z tą grą spore problemy. Ale o tym kiedy indziej. Pora wracać do Novigradu

piątek, 2 stycznia 2015

Podsumowanie i plany

Żeby nowej świeckiej tradycji stało się zadość czas na podsumowanie roku 2014 (co się udało) i plany na 2015.

Podsumowanie 2014:

0. Założyłem bloga :). 4 stycznia stuknie mu roczek. W międzyczasie zmieniony został adres, ale to szczegół.

1. Skończyłem malować Imperium do WFB. Zostały do pomalowania dwa największe modele (Karl Franz i Hurricanum/Luminark - jeszcze nie wiem co zrobić) ale czekają na aerograf (i nowy Armybook, który ma się pojawić koło połowy roku). ETA - lato/jesień 2015

2. Skończona piechota do FoW. Zarówno Niemcy jak i USA

3. Kilka terenów - nie pokazywałem ich na blogu.

Plany na 2015

1. Armia Vampire Counts. Baaaaardzo bym się cieszył, jakby się udało pomalować armię. Oczywiście nie liczę na to:) Ale mam nadzieję, że za rok do pomalowania zostanie Zombie dragon i Mortis Engine/Coven Throne

2. Czołgi i samoloty do FoW. Jest tego trochę  - 6 shermanów, 2 Firefly, 3 stugi, 4 Tyrgysy, Thunderbolt i Hurricane. No i jedno PAK40. Właśnie się maluje - do końca miesiąca powinno być:)

3. Karl Franz  i Hurricanum/Luminark. Oraz to co pozostanie z bitsów.

4. Ostatni punkt "figurkowy" to WH40k. Mam nadzieję że się uda zacząć.

5. Tereny. Głównie do 15mm. Do WFB mam tego trochę - zostało jeszcze z ery Władcy Pierścieni. Podczas gier w FoW wyraźnie widać brak terenów. Mam tego zdecydowanie za mało. A strasznie mnie kusi, żeby zrobić bitwę w mieście.

6. Zakupy. W planie mam dwie większe pozycje: aerograf i nowy starter do WFB. Starter tylko dlatego, że ma tam być Imperium. No i nowy rulebook :) I jestem fanem świata młotkowego. No i lubię pudełka od GW:) Ile pójdzie na to kasy - na aerograf + kompresor zakładam ok. ~400PLN a na WFB ~300,00PLN. Dodatkowo chemia do aerografu - podkład, rozcieńczalniki itp. itd. - ok. 150 PLN. Pewnie coś jeszcze dojdzie. Jak zawsze.

To tyle

Szczęśliwego 2015:)

P.S. Właśnie mi się przypomniało co jeszcze dokupić - kilka czołgów do Fow. Zvezda ma zamiar wydać kilka modeli w 15 mm, które mnie interesują. Kupie pewnie na próbę i zobaczę czy ma to sens, czy lepiej wydać dwa razy więcej i kupić coś z Plastic Soldier Company

sobota, 14 czerwca 2014

Podstawka nr 6 - Panzergrenadier i info

6-ta podstawka do FoW-a dla Niemców gotowa. Gotowa jest też w 95% 1-sza drużyna 4 - osobowa. Dlaczego w 95%? Podczas przyklejania do podstawki ułamałem wcześniej przyklejoną lufę karabinu wojaka - klej widocznie nie trzymał za dobrze na polu powierzchni o przekroju ok. 0,5mm2. Musiałem więc się wziąć za naprawę - posłużyła do tego szpilka robiąca za lufę i trochę miliputa i Green Stuffa. Teraz masy zastygają - skończę malować mu broń i zrobię nowe zdjęcia całości. Bo na razie niestety zdjęcia nie wychodzą - za mało światła. Jak tylko skończę malować kolejny team wrzucę zdjęcia. Ostatnia drużyna  5-cio osobowa  i jedna "czwórka" - więc jak łatwo policzyć 34 chłopa gotowych walczyć za Vaterland. Powoli zbliżam się do połowy figurek dla Niemców, jeszcze ze 2 lata i będą ukończeni. A później już z górki - skończyć armię Imperium do młotka i rozpocząć Wampirów. A tak odnośnie Imperium - właśnie dzisiaj do zmywania z farby poszły koniki - nie podobały mi się, więc będą malowane jeszcze raz. Do 2020 powinienem się wyrobić. A tak na serio to mam nadzieję zę do końca roku etap FoW i Imperium będzie zamknięty. I będę mógł poświęcić czas na niecne praktyki nekromantyczne:)

A teraz coś z zupełnie innej beczki (podobno autorzy tych słów wznowili działalność - ale nie szukałem za bardzo po necie). Dwa tygodnie temu przetestowałem po raz drugi (tym razem z bratem)  szczelanie się czołgami w Flejmsie. I po raz kolejny Niemieckie Stugi rozwaliły Amerykanów. Tym razem jednak Jankesom udało się rozwalić 1 Stuga, więc nie poszło tak miło i przyjemnie jak poprzednio. Zdjęć nie zamieszcza, bo taktyka jaką zastosowaliśmy była użyta podczas I Wojny Światowej. Staliśmy naprzeciwko siebie i strzelaliśmy. Oflankowanie jest dla frajerów. Prawdziwi menszczyźni stoją naprzeciw siebie i szczelają z dział. I na końcu zawsze wygrywają Niemcy, jak mówił Gary Lineker.

Ale, ale - my tu gadu-gadu, a figurki stygną.

piątek, 25 kwietnia 2014

Koniec przerwy

Dobra, po miesiącu oczekiwań i bilionach e-maili kolejny wpis. W odpowiedzi na pytanie które zadają sobie miriady czytających blog - tak, trochę malowałem. Niedużo, ale zawsze. A dokładnie amerykańscy spadochroniarze. Do pomalowania zostały dwie podstawki i wszyscy przyjaciele zza oceanu będą gotowi. Pozostaną wtedy przyjaciele zza zachodniej granicy - niestety (a może stety - w końcu im więcej figurek tym lepiej) jest ich dwa razy więcej. No i pancerniacy - ale tylko malowanie bo cały sprzęt pancerny i artyleria (działa ppanc - sztuk 2) są już sklejone. I czekają na aerograf. Albo i nie czekają. Jeszcze nie wiem czy będę kupował tego potwora. Jak skończę malować chłopaków z powietrznodesantowej to im zrobię fotki i napisze jakąś recenzję. A na razie się odmeldowuję.

czwartek, 20 marca 2014

Przerwa

Na razie przerwa w malowaniu. Nie chce mi się. Nie mam weny. Nie mam nastroju. Może coś w weekend się ruszy.

poniedziałek, 3 lutego 2014

No i cały misterny plan w............

Och latały. Latały nisko i kosiły wszytko co było wyższe od hobbita leżącego na brzuchu (lub skaczącego snotlinga). Latały te wszystkie słowa uznawane za obelżywe (k..., ch....i inne p............. - to  ostatnie rymuje się z "solę"). Co się stało? Ano malowałem sobie gryfa i postanowiłem trochę wycieniować mu pióra - te koło łap miały być trochę ciemniejsze. Nie udało się. Przemalowałem. Różniło się kolorem od pozostałych. Poza tym w kilku miejscach nie podobały mi się pióra jakie zrobiłem - zacząłem je poprawiać. Nie wyszło przemalowałem. I jeszcze raz, i jeszcze raz........... Zorientowałem się że już tyle jest nałożonych warstw farby, że totalnie zalały wszystkie detale. To postanowiłem zmyć farbę z tych kilku miejsc i pomalować je jeszcze raz (to było tak ze 4cm2). No i jak pech to na wszystkich frontach. Zmywacz dostał się pod taśmę malarską i zrobił masakrę z pomalowanym w około 70% gryfem. Ucierpiał jeden pędzel (jakoś tak się złamał, gdy się lekko zdenerwowałem;)) No i cały gryf poszedł się kąpać w zmywaczu. Przy okazji dowiedziałem się, że zmywacz nie działa dobrze na masy epoksydowe, którymi szpachlowałem gryfa podczas przeróbek. No i trzeba też zrobić te kilka przeróbek. Ale przy okazji wymyśliłem sposób na zrobienie takich piór, że będą wyglądać  miód-malina - jak się udadzą, ale wydaje mi się, że będzie ok:). Ale to już opiszę w następnym wpisie (razem ze zdjęciami)

czwartek, 23 stycznia 2014

Zmiana i ogłoszenia parafialne

Jak widać zmieniłem motyw. Ten mi bardziej odpowiada (w końcu są polskie litery w tytułach) - muszę tylko poszukać jakiegoś obrazka - ten defaultowy z bitwy pod Trafalgarem średnio pasuje. Dodałem też do menu "Kategorie" - pomaga to w przeglądaniu postów (mam nadzieję).

A jako że dawno nie zamieszczałem nowych wpisów co teraz robię - to skrót co się dzieje "na warsztacie"

Gryf - nałożony podkład - zaczęte malowanie - jutro (tj 24-01-2014) mam zamiar to podgonić.

Cmentarz - pozostało do zrobienia ogrodzenie, roślinność i detale (sztandar, ręka - tak pamiętam o niej, jakieś świeczki) - na razie tworzę ogrodzenie w wolnych chwilach - a tych niestety nie było za dużo.

Kontuzja kundla (pseudonim operacyjny Kora, znana też jako: Pułkownik, Trampek, Zawodniczka, Węgorek, Pies, Kundel, Obywatelka i pewnie ze 20 innych) na szczęście zbliża się szczęśliwie ku pomyślnemu końcowi - dziękować najwyższemu nie miała uszkodzonego kręgosłupa.

sobota, 4 stycznia 2014

Pierwszy wpis

Pierwszy wpis na moim blogu. W końcu po eonach namówień przez brata, blog został założony (oraz dzięki temu że ma darmowe witryny .pl). W głównej mierze będą tu wpisy dotyczące młotka bitewnego w wydaniu fantasy (armie Imperium i Wampirów) oraz (w przyszłości - mam nadzieję niedalekiej) Flames of War. No i ewentualnie planszówek/karcianek/RPG/komputerowych itp itd....

W pierwszym wpisie stan prac nad  makietą cmentarza. Ale nie takiego zwykłego cmentarza  - co to, to nie. Będzie to mianowicie zły cmentarz, który przeszedł na ciemną (znaczy Wampirzą) stronę mocy. Zdjęcia pochodzą z okresu przedświątecznego.