wtorek, 7 października 2014

Space Hulk - Modele

Modele sklejone (już ponad tydzień temu...), zdjęcia się kurzą na HDD, pora więc je udostępnić światu. Figurki już ograne. Jako że grałem pierwszy raz w SH, to klimatem mi to przypomina mi trochę (no, może nawet więcej niż trochę) stareńkiego Laser Squada na C64. Ech, te miesiące spędzone w piwnic (znaczy klubie) i granie w tą wspaniałą grę taktyczną....... Ale wracając do SH. Co do oceny technicznej strony wykonania i rzeźby to oceniłęm ją bardzo wysoko. I co do Terminatrów, podtrzymuję ją, a nawet podwyższam. Niestety Genokrady są słabsze po bliższym przyjrzeniu. Dynamika i różnorodność póz jest ok, sam wygląd też, ale kuleją miejsca, gdzie  łączymy korpus modeli. Za bardzo są widoczne. Można co prawda zalepić Green stuffem, ale są one w takim miejscu, że ciężko się do nich dostać. Na warsztat do malowania pewnie pójdą w przyszłym roku. Pewnie w okolicach wakacji:) No ale koniec gadania (i optymistycznego patrzenia w terminy "warsztatowe" ;)), pora na zdjęcia.

Miłego paczenia

czwartek, 2 października 2014

Znaczniki zniszczonych pojazdów - tutorial

Pora na tutorial dotyczący znaczników zniszczonych pojazdów. Wzorowałem się na kilku filmikach z ju tjuba, ale nie pamiętam już  jakich. Naoglądałem się ich kilka i tak oto powstał mój własny sposób. Czy jest najlepszy? Pewnie nie, ale jest mój :) Przechodzimy więc do sedna

1. Zaczynamy od szkieletów. Ja robię je z drutu z popsutego transformatorka, którego znalazłem w piwnicy. Wielkość oczywiście zależy od tego, do jakiej skali będzie nam potrzebny. Najlepiej przyłożyć do modelu i zobaczyć czy będzie nam pasował. Gotowy znacznik jest troszkę wyższy od samego szkieletu



wtorek, 23 września 2014

Space Hulk

Tak jest - zostałem całkowicie zindoktrynowany przez GW. Jak tylko dowiedziałem się, że będzie dodruk SH, skarbonka została rozbita. I w ten sposób zakup aerografu został przesunięty na czas nieokreślony. Paczka przyszła wczoraj, ale żeby tradycji stało się zadość jest opóźnienie we wpisie. Koniec gadania - zdjęcia (niestety niezbyt wysoka jakość, kiedyś muszę kupić lepszy aparat)

Na pierwszy ogień pudełeczko (waży ładne kilka kilogramów)



sobota, 20 września 2014

Koniki - koniec





Ostatnie koniki. Ostatnie 7 sztuk mułów. Na końcu zdjęcie rodzinne. Więc tradycyjnie trzeba przedstawić imiona szkap. I tak od lewej:

1. zdjęcie Mariusz, Benedykt. Abdul Halim Mu'izz Dżamal Udin Fakhry Khuzajmah Ma'awija (w skrócie AHMDUFKM lub Gudlak)

2. zdjęcie Barnaba, Franciszek, Jan, Paweł

Miłego paczena



czwartek, 11 września 2014

Znaczniki zniszczonych pojazdów - FoW

Długo nie było wpisów. Nie znaczy to, że się nic nie działo:) Więc poniżej kilka ogłoszeń parafialnych:

1. Przede wszystkim rozegraliśmy z bratem dwie bitwy w FoWa. W pierwszym starciu grając Niemcami (tak, z uporem maniaka to będą Niemcy, a nie naziści czy inni faszyści)  - doznałem sromotnej porażki. Zawiniły zarówno moje złe rozstawienie wojaków (posłanie dział ppanc na piechotę zamiast na czołgi to głupi pomysł;) przez co moje 3 Stugi zostały w końcu zniszczone przez Shermany, a działa dostały od piechoty) i  kości. Nie pamiętam ile razy nie wszedł mi test firepower na Shermany, ale było tego naprawdę sporo. Druga bitwa była zdecydowanie bardziej wyrównana, ale o niej następnym razem w oddzielnym wpisie bo tym razem pomyślałem, żeby użyć aparatu i zrobić dokumentację zdjęciową :)

2. Chabety/wierzchowce/konie/muły - malują się. Pozostała 7 już jest gotowa w jakichś 85% procentach. Mam nadzieję że jutro je skończę i wrzucę zdjęcia. No i trzeba im nadać imiona, ale już mam kilka pomysłów. I w ten sposób najmniej lubiane modele się skończą. Nadejdzie czas na jeźdźców.

A teraz główny tema wpisu, czyli znaczniki zniszczonych pojazdów. Na razie tylko 3 (czyli tyle, ile mam Stugów - liczba ta nie jest przypadkowa). Podczas bitwy trzeba było jakoś oznaczyć zniszczone modele czołgów. Jeśli w przypadku Shermanów nie jest to problem - wystarczy zdjąć wieżę (mam ją na magnesach), to dla Niemców był problem. Kładliśmy je na boku, ale wyglądały jakoś tak... dziwnie. Jakby nie wyrobił się na zakręcie i dachował. Obrażało to moje poczucie estetyki, a że nie lubię być obrażany, to się wziąłem i zrobiłem coś takiego na próbę. Jestem zadowolony z wyniku więc za jakiś czas (może w przyszłym tygodniu) zrobię tutorial, jak coś takiego powstało.

Czas na zdjęcia. Najpierw zdjęcie rozdzinne, pózniej każdy oddzielnie a na końcu dwaj szczęściarze na Shermanie Firefly i Stugu. Tak czołgi, jeszcze ni pomalowane. Będą takie do czasu zakupu aerografu. Już miałem wybrany model kompresora i aerograf, ale niestety priorytety się zmieniły. Ale na co pójdą pieniądze ze świnki-skarbonki - o tym też później.

Miłego paczenia.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Koniki część 2

Koników Reiksguardu ciąg dalszy, czyli wojny klonów część 2. Tak właściwie to wierzchowce, ale z uwagi na moje uwielbienie do malowania tego typu modeli, nazwę je pieszczotliwie chabetami. Nawet nadam im imiona. Dla każdej kobył inne. I tak od lewej: Chabeta 1, Chabeta 2 i Chabeta 3. W odróżnieniu od Szkapy 1 i Szkapy 2 z poprzedniego wpisu. Jeszcze tylko 7  zostało i koniec. Nie będę pisał kiedy je skończę, bo i tak wszystkie plany wezmą w łeb. Poniżej zdjęcia.

Miłego paczenia

niedziela, 17 sierpnia 2014

Reiksguard - koniki

Pierwsze dwa koniki gotowe. Trochę długo z nimi zeszło, ale nie lubię malować tych zwierzaków. Do pomalowania mam 12 sztuk, a prawie wszystkie wyglądają identycznie - nie postarało się GW, oj nie postarało. Typowa wojny klonów:) Zostało jeszcze 10 tych przerośniętych mułów do pokolorowania i zabieram się za jeźdźców. Trzy kolejne są na warsztacie - gotowe w ok. 50% - została zbroja do pomalowania. Mam nadzieję że jutro skończę.

Miłego paczenia